|
Blog > Komentarze do wpisu
let it flowwww
Nic nie robię. No prawie nic nie robię, ale pobiłam swój rekord w zaleganiu na sofie z ksiązką -trzy dni , bez ruszania się z domu i zawracania sobie głowy codziennymi mrzonkami. Psychicznie do końca nie mogę wyluzować, w pełni się uwolnić- linka hamulcowa nadal nieprzerwana . Czuję się zablokowana. Być może potrzebuję jeszcze trochę czasu , żeby naprawdę psychicznie odpocząć, ostatnie miesiące były trudne, osiągnęłam szczyty w tłumieniu wszelkich uczuć, emocji byle tylko nie pokazać ich na zewnątrz. Balonik został przekłuty i nadal z niego ucieka cały ten syf nagromadzony prze tyle czasu. Za to cieszy mnie nadchodzący grudzień, choć jeszcze w pełni go nie odczuwam jak to zwykle bywa o tej porze, ale mam nadzieję, że wpadnę w swój zapomniany rytm i dam się ponieść calemu temu grudniowemu wariactwu. sobota, 28 listopada 2009, ak_derk
TrackBack
|
|